Obwisła skóra


Problem obwisłej skóry pojawia się u każdej niemal osoby, której uda się zrzucić dużo kilogramów w krótkim czasie. Nie nadąża ona z kurczeniem się i wygląda bardzo nieestetycznie. Oprócz kremów i kosmetyków, których nie będę tu omawiał (są miejsca, gdzie jest to zrobione o wiele lepiej niż ja bym to potrafił), są sposoby i tricki pozwalające zminimalizować ten efekt. Podkreślam, zminimalizować - jeśli utyliśmy zbyt mocno, żadne metody oprócz operacji nie sprawią, że skóra w pełni wróci do swojego dawnego kształtu.

Pierwsza rzecz - trening na siłowni. Drogie panie, naprawdę nie będziecie wyglądać jak kulturystki. KAŻDA kobieta która ma mocne "męskie" mięśnie używała sterydów anabolicznych albo ma silne zaburzenia hormonalne. Normalna kobieta ćwicząca na siłowni wygląda po prostu estetycznie. Muskuły pięknie "grają" pod skórą, sprawiają że ciało porusza się ładniej, nadają sylwetce atrakcyjności. Z kolei przy braku mięśni resztki tkanki tłuszczowej wyglądają jak wsadzone pod skórę małe kalafiory... Panów chyba nie trzeba przekonywać do zalet atletycznej sylwetki. Tu również nie ma co się rozpisywać, są setki portali poświęconych sportom siłowym.

Coś, co może być trudne - picie wody. Bardzo wiele programów odchudzających opiera się na odwodnieniu i utracie glikogenu. Powoduje to szybki spadek wagi, ale jak tylko ciało znowu się nawodni - wszystkie te kilogramy można w kilka dni odzyskać. Co więcej, ma to fatalny wpływ na skórę. Niestety, odchudzające się osoby lubią iluzję szczupłości i nie piją, gdy zauważą, że waga idzie po tym do góry.

Skóra składa się z kolagenu i to o niego powinno się dbać. Ale nie żadnymi kremami - cząsteczki kolagenu nie przenikną przez powierzchnię skóry, żadne tego typu kosmetyki nie działają. Uzupełnia się go od środka. Na rynku są dziesiątki preparatów z kolagenem, ale obecnie nie ma możliwości by stwierdzić, który jak działa - badania są w powijakach, oczywiście producenci każdego z nich zaklinają się, że to właśnie ich jest najlepszy. Suplementując kolagen, trzeba oczywiście dodać go do tabelki spożycia kalorii. Bardzo ciekawą substancją jest siarka organiczna - MSM. Z moich osobistych doświadczeń oraz z opowieści znajomych mogę powiedzieć, że potrafi ona zdziałać czasem prawdziwe cuda, ale nie wiem, czy pomoże na skórę - według mnie warto spróbować.

Niezwykle ważne dla komórek skóry są kwasy tłuszczowe z grupy omega - zarówno popularne kapsułki z apteki, jak i omega 6 obecne na przykład w oliwie z oliwek. Oczywiście trzeba to dodać do przeliczanych kalorii.

Najważniejsza rzecz, którą można zrobić, to nie odchudzać się za szybko. Wszystkie "błyskawiczne" sposoby, oprócz rozciągniętej skóry, prowadzą z reguły do efektu jojo. Zeby zmienić swoją wagę trwale, trzeba zmienić siebie. A to jest stopniowy, powolny proces.